My-own-derelict-world

Im mniej masz, tym mniej się martwisz. Pozbądz się oczekiwań a wszystko pójdzie po Twojej myśli :)

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Zajebiste 3 dni poza mna.
4 dzien tygodnia (czwartek) - do dupy.

Czasami zastanawiam sie nad tym czemu jestem taka emotional unstable. Mam głownie na mysli fakt iz czesto wiele rzeczy omija mnie albo inaczej...
Kurcze nie rozumiem samej siebie...
Plącze sie w tym co mowie.
Popelnilam kolejny blad
Coraz czesciej mam wrazenie ze kazdy kolejny krok w moim zyciu to jedna wielka porazka. Szczescie nie trwa wiecznie a gdy juz je osiagne to zapominam o innych ludziach...Mam z nich bk...potrafie kogos wysmiac, obgadac za plecami. Czlowiek jest nikim innym tylko pieprzonym egoista, gnojem ktorego zazwyczaj nic nie obchodzi gdy ma juz praktycznie wszystko.
Na dodatek ostatnio czesto jade i obgaduje ludzi. I obojetnie jaki typ ludzi: kolege z grupy ktory jest denerwujacy ale to nie zobowiazuje mnie do tego aby z niego beczec...Zakochancow (nie ja nie zazdroszcze nie w tym rzecz chodzi raczej o dobre wychowanie i zbytne afiszowanie uczuc)

Syt z M. troche mnie przybila. To ja jak zwykle popelnilam blad nie on...
To samo studia...
No i dzisiejsza sytuacja z K.
E. zasugerowala mi ze widac ze ja sie do niego podwalam. Zrobilo mi sie przykro. Lubie K, ale to ze mi sie np podoba czy tam mam do niego sentyment to nie ma znaczenia, To ja cierpie nie on. K moze myslec o mnie co tylko chce. Moze tez do mnie nie pisac, tak jak teraz....

W zyciu piekne sa tylko chwile.
Momenty przepelnione radoscia.
A na takie zadko sie trafia...






Tagi: refleksje?
11.03.2010 o godz. 22:18

Nie uda się.
Nigdy nie bedzie tak jak dawniej.
Patrze się przez okno i obserwuje jak platki sniegu spokojnie spadaja na chodnik. Do tego muzyka z glosnikow : river flows in you Yirumy i mam nastroj...

Kurwa, moglo by byc troche latwiej w tym pieprzonym zyciu! Mogloby! NAPRAWDE!!!!!!!!
Ale nie, zawsze musi byc pod gorke! zawsze zawsze zawsze!

K. jest chyba na jakies randce.
Niech bedzie, niech bedzie szczesliwy tego mu zycze.
Samej sobie zycze wiekszego samozaparcie i dazenia do celu...
Tagi: EEEH.
07.03.2010 o godz. 17:38

Modle sie.
Modle sie o zbawienie i o to aby odzywskac ochote do zycia.
Tak po krotce nie mam ochoty wstawac z łozka, ani na sibie patrzec...
Nie czuje sie dobrze. Juz nie. dla pocieszenia slucham sobie good riddance:

'it's sth unpretictable
but in the end is right
I hope you had the time of your life... '

Mam nadzieje, ze u mnie bedzie tak samo.

ps.'moze dla CIebie to nie jest takie mega wazne bo Ty i tak masz dobry wrodzony akcent'- dzieki K.
Ale dla mnie powoli wszystko traci sens.
Tagi: echhh....
06.03.2010 o godz. 11:07

Czemu jak sie ma cokolwiek zepsuć, spieprzyc, whateva' to zawsze ale to zawsze wszystko muSI sie dziać na raz, w jednym czasie?
Kuzwa, nie chce mi się juz tych studniow, chrzanie je do potęgi! Jesli ktokolwiek uwaza, ze studia to rzecz pasjonujaca, wykladowcy sa dobrotliwi, a uczenie sie wszystkiego to po prostu sama przyjemnosc to skopie temu komuś zadek!

Nienawidze tego swiata, nienawidze dwoch wykladowcow, nienawidze swojego pecha i braku koncetracji. Braku milosci w moim zyciu tez nienawidze.

Spalabym...Snila...Marzyła...Letarg ludziska LETARG LETARG LETARG!!
Tagi: czemu?
04.03.2010 o godz. 22:03

K. nie pisze juz od 3 dni.
Na uczelni wszystko ok, natomiast na gg w ogole nie pisze.
Nie wiem dlaczego...Moze sie zakochal...
' we went last night ...bla bla milosc milosc milosc...'
ta... EVERYBODY loves each other...everybody! taa chyba oprocz mnie...ech...
Rano (jak zwykle) wyszlam na busa, bieglam bo inaczej bym nie zdazyla, bus przejechal by mi kolo nosa...
Natepnie: kolo z metodyki poszlo mi beznadziejnie, ja nie wiem jak ja moglam podejrzewac sama siebie, ze potrafie na nie perfekcyjnie...
Kolejna rzecza jest fakt iz moje 2 przedmioty jakie jest czytanie i metdoyka to dwie zmory, tych 2och podpisow jeszcze nie mam, od tych beznadziejnie-podlych bab...KURWA!!
Ponadto dodam ze przez pole nie sa sie przejsc bo mozna doslownie (!) utopić się w gównie i błocie. Trzeba dodac do tego deszcz ze sniegiem i wiatr taki ze malo mnie kurwa nie zwieje i nie zabierze hen heeeen daleko...
Nienawidze marca. Co roku spotykam sie z takim mega rozczarowaniem, z niesprawiedliwoscia i z tym ze cierpie przez jakiegos debila. Rok temu przez F. W tym roku przez K. chociaz przez K. to mniej...Szkoda tylko, ze nie pisze, po prostu go nie obchodze....a ja nienawidze, gdy nagle zaczynam ludzi nie obchodzic tak z dnia na dzien, po prostu olew maksymalny i tyle...;/ Echhhhhh...
Ale ok, skoro tak sie sprawy maja to ja sie ponizac nie bd. W ogole jaka K. i M są wredne dla K...' swinski blondyn...' - naprawde mi go zal...Mam ochote im coś odpyskowac, ale potem wyjdzie ze nie daj boze ja cos do niego czuje. A tego nie chce.
Poza tym wracam z tej glupiej szkoly i nagle kto w autobusie sie znajduje?
M- koles ktory jest psychicznie chory, musi zawsze obkolędowac calego busa i wszystkich przywitac i kazdy musi go poglaskac po glowie...Usiadlam w kącie z tylu, zamknelam oczy - udawalam ze spie ale NIEEE ! musial mnie zaczepic przedstawic się i dać 5...i sie spytac czy go jak zwykle 'baldzo Lubie?!'.Poza tym uscisnelam jemu dlon ale w rekawiczce, tottez kochanemu M sie to nie spodobalo i musialam zarowno on jak i ja zdjac rekawiczke! i znowu usciskac mu dlon...
Kurwa, kurwa kurwa...!
Nic tylko pozostalo mi sobie strzelic kulke w łeb...
1.03 - Porazka!
Tagi: ?
01.03.2010 o godz. 20:15

W góre serca!

ja pierdziele, energia mnie rozpiera, ja nie wiem czy to przez to iz wzarlam duza dawke slodyczy czy przez to ze mam wyjebane na was i na swiat :)))
bez kitu, czuje sie w tej chwilii SZCZĘSLIWA!
Nie mam chlopaka, nie mam mozgu ani ochoty aby kuć metodyke ktora idzie mi calkiem ok, ale pominmy.

CHUJ! jest cudownie pięknie...
Codziennie bede sobie wmawiac:
jestes piekna zdolna utalentowana i masz prawa byc szczesliwa. nie przejmujesz sie porazkami a te since pod oczami zakryjesz korektorem :D.

Kurna blaszka, chce mi sie zyc, sero chce mi sie tanczyc spiewac i to na dodatek ze zdjeciem MR. S bo on po prostu jest idealnyyyy <33 Nigdy nie bede jego nigdy nigdy nigdy ALE na zdjeciach moge sie na niego gapic i gapic :D

W dupie z ludzmi, w dupie ze wszytskim, radujmy sie!
aj jaj jupi jupi jej!!!

czy to dziala? to cale moje podjaranie i chwilowe uhahanie?
- NIEEE! A NAWET TAK!
ODPOWIEDZ MORIS!
-EEE JAKIES 50 % :D
A co to da?
NO JAK TO CO? DOSKONALE PYTANIE !

28.02.2010 o godz. 15:22

Czasem zastanawiam sie po co to wszystko.
Te ciagle zdarzenia, kłamstwa...
Zgubilam sie po raz...enty?!
Ech...Slucham sobie Lennego Kravitza ' I'll be waiting' i rozmyslam nad tym jaka bd i z kim bd w przyszlosci.

Jutro koło z metodyki, ciekawe czy dam rade?
Na dodatek z babka ktora uwaza mnie za chodzaca tępoto-głupote ;].
Z czytania chyba rady nie dalam...ech...
Ja to mam pecha, coś czuje ze musze sie jeszcze wiele nauczyc i przejechac sie na co najmniej 23455840849947239 ludziach. Ciekawe czy mi zycia starczy na to i sil?

Potrzebuje kogos bliskiego, zeby mnie przytulil wlasnie teraz!!
HELP! ;)))
ps2. mama mi sie przysnila. Czuje ze cos waznego stanie sie w moim zyciu...
Tagi: czasem...
28.02.2010 o godz. 12:18

Wczorajszy dzien byl conajmniej dziwny.
Odwiedzilam wczoraj wraz ze stala ekypa ze studiow N.R. Tym razem nikt mnie nie macal ani nachalnie nie podrywal, po prostu zwykly wypad.

Rozmawialam z Ł. najlepszym kolega K.
Dowiedzialam sie cala prawde o Nim.
Po pierwsze jego 2 byle dziewczyny byly jedna wielka sciemą. Powiedzial mi to po to aby chyba nie wyjsc przede mna na ostateczna ciote bez doswiadczenia. Faceci maja jakiegos dziwnego fiola na punkcie chodzenia i dosiadczenia z dziewczynami. Ja nie uwazam nic z lego w tym jelsi chlopak jest np prawiczkiem albo nigdy nie mial dziewczyny i tym bardziej nigdy sie z nikim nie calowal. Przeciez to zaden wstyd. Mozliwe,ze K. kogos mial ale wygladalo to w taki sposob, ze chlopak biegal za jakas dziewczyna a ona ostatecznie dala mu kosza...?
Ponadto Ł. dodał : 'Ciesze sie, ze go wyciagacie gdzies na imprezy, bo on przez wszystkie te lata siedzial tylko przed kompem i byl totalnym no-lifem.' Az mi sie przkro zrobilo gdy to uslyszalam obserwujac go z gory dyskoteki jak tanczy nieudolnie przy laskach. Pomyslalam wtedy sobie, ze nie musze czuć sie przy nim jak totalne gowno, juz nie musze. Moze on jest ode mnie zdolniejszy, bardziej pojetny, ale wiem jedno na pewno nie ma tylu osob wokol co ja. Jest o wiele b. ode mnie nieszczesliwy i to nie jest smieszne, to po prostu jest smutne...K. ucieka od swiata ktory moze go zranic wlasnie w pisanie piosenek i granie na gitarze...Teraz mam szczegolowy obraz tego jaki naprawde jest K.S. Jest nikim innym tylko wlasnie mala smutna zalosna glowka, zadnym odkryciem ani fenomenem.
Wspolczuje mu. Jego sys. obronnym jest kazdy zlosliwy tekst i ironia, ktora niby ma Cie nie urazic, ale mimo wszystko i tak potrafia wbic szpile. No coz, teraz np On nie zagaduje na gg. Boje sie, ze Ł. mogl mu cos powiedziec, ale to on mi wiecej rzeczy powiedzial o K niz ja wiec chyba nie mam czego sie bac.
Biedny zamkniety w sobie chlopiec.

A poza tym wczoraj spotkalam moja jedyna milosc.
Niestey, ale nie naleze do zbyt dyskretnych osob, na 100% Mr S. zorientowal sie ze wzbudzil moje zainteresowanie. Gapilam sie na niego jak na milion dolarow, nikt jeszcze tak b. mnie nie krecil ja on.
Zawsze bede miala wobec niego sentyment. Mialam ochote do niego podejsc i wszystko mu powiedziec z wielkim bananem na twarzy...
Najwieksza bk byla z kolesia ktory jechal z nami N1 i w pewnym momencie zaczal krzyczec: 'JA PIERDOLE KURWA! CALE SZCZESCIE ZE TEN AUTOBUS JEDZIE PROSTO NA MIEJSCE A NIE NAOKOLO! BEZ KITU CIESZE SIE!!' XD
Mr S. odwrocil sie a ja ze siedzialam za nim usmiechnelam sie do niego.Nie wiem, czy sie usmiechnal do mnie czy do samego siebie ale...
nie no, on jest chodzacym idealem, anioleeem, moim aniolem. Ech...
Ale bez obaw, jestem juz mniejsza wariatka niz bylam! Nie mam juz az takiego bzika na jego punkcie, ale jest niezaprzeczalnie boski i pozostanie na wieki wiekow moim niedoscignionym idealem faceta ever :D.

ps. K. wzial nr od jakies typiarki z Nowej
'chcialbym ten nr zobaczyc'- powiedzial L. ;]
hm...
Tagi: refelctions.
27.02.2010 o godz. 19:52

Czy ja zawsze musze miec stycznosc z debilami?
To co oni mi odpierdalaja tego nie da sie w slowa ubrac, to jest po prostu tak zalosne...i tak chore...
K. idzie sobie na randke z jakas gerl z 'Avril Lavigne' xD.
I po co mi on to mowi?
Nie, on nie wzbudza tym mojej zazdrosci, bardziej czuje zlosc i takie obrzydzenie do samej siebie...
JA chcialam mu wyznac uczucie!
A za kogo on mnie ma?
za nikogo, dokladnie za NIKOGO.
Za kogos kto nie czyta dobrze ze zrozumieniem. Lepiej dopierdolic i powiedziec ze to tez jego problem bo zanizam sr. w grupie.
K. jestes maksymalnym dupkiem i palantem! ha! wiesz o tym bo Ci to wyznalam na zywo.

Koncze z facetami definitywnie.
zyje po to aby studiowac inwestowac w sama siebie i swietnie sie bawic tj. np w Nowej jak mnie pol klubu podrywalo. ;D zdaniem K. to byli ' sami brzydcy kolesie'
BOZE JAKI ON JEST ZALOSNY!
...
Nie warto tracic czasu, tylko idioci otaczaja mnie.

Ide sie poduczyc do testu.

ps. dziewczyna z 2gr ma swietny akcent. Musze swoj dopracowac bo holibka kompleksow nabiore. xd!

ps2. lepiej bładzic szukajac samemu drogi niz ciagle o nia pytac innych.
24.02.2010 o godz. 16:22

My tea's gone cold I'm wondering why I..
got out of bed at all
The morning rain clouds up my window..
and I can't see at all
And even if I could it'd all be gray,
put your picture on my wall
It reminds me, that it's not so bad,
it's not so bad..
<33

'STAN' Dido & Eminem <3

Uwielbiam refren tej piosenki, nucę ją sobie patrzac przez okno na co chwile padajacy snieg...
A tak na serio to moj wzrok jest pusty, gapie się i gapię i nic nie dostrzegam. xd

Wczoraj bylam u A. w domu z M i M aby zagrac w poksa. M. wkurza mnie. Jej zachowanie, jej popis...zawsze chce byc lepsza ode mnie,a w tak naprawde mi nic nie brakuje , nie jestem ani troche od niej gorsza. Popis przed moim towarzystwez kolegium, przed kolegami z gimnazjum. Ja mam przynajmniej przyjaciola a ona oprocz mnie nie ma nikogo, ewentualnie raz w tyg J. i chlopakow z grupy. Lol, to troche zalosne, ten popis przed wszystkimi zeby byc w centrum.Niech sobie znajdzie przyjaciol i niech sie przed nimi popisuje ;] X/ przysiegam, ze w pewnym momencie cos jej powiem, powiem co o niej mysle i sie z nia pokloce, centralnie. Pewnie ani troche mi nie ulzy tylko bardziej mnie pograzy i zrobi mi sie przykro...Z drugiej strony zas warto ją czasem uswiadomisc ze nie jest idealna, ze wolno jej na wszystko.

Aha, btw...zaponialabym!
P-I-E-P-R-Z-Y-C W-A-L-E-N-T-Y-N-K-I !!!
12.02.2010 o godz. 13:58

Praktyki to jedna z fajniejszych rzeczy.
Odnalazlam powołanie: chce uczyc w podstawowce.
Dzieciaki okazaly sie b. kochane, na dodatek poczetsowaly mnie popcornem, cukierkami, podpisały mi się na kartce...Zupelnie inne zachowanie niz w tym pieprzonym gimnazjum...
Co u mnie?
Dość dobrze, spotykam sie z K. E i M, w sprawie projektu. Wydaje mi się, ze im czesciej sie spotykam z K tym bardziej zaczynamy sie poznawac i jest po prostu miedzy nami lepiej. Zauwazylam, ze mimo wszystko on mnie obserwuje patrzy się a kiedy spuszcze wzrok i podniose go po chwilii on i tak sie patrzy i usmiechnie...
Wiem.Jestem glupia. Nawet nie wiem po co się łudze...
AHA! jestem ciotka ;DDDDDDD !
i to na tyle ;D
Tagi: ]
11.02.2010 o godz. 13:52

Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna Nie jestem samotna ...
01.02.2010 o godz. 22:34

Nie ma juz 'nas'
Sama nie wiem dlaczego miałam w zwyczaju używać liczby mnogiej...bez sensu xd
Pytam ja was wszystkich, czy ja kiedykolwiek trafie na wartosciowego goscia?!
NIE! Lepiej isc samemu na avatar, lepiej byc samemu i sie zgrywac xd.
Bylam na 'nine'.
Dawno nie mialam poczucia ze wydalam kase dla siebie, po to aby dobrze sie czuc.
Dawno nie czulam filmu, dawno nie slyszalam tak ladnych senstencji.
Nicole Kidman jest piękna gdy wloży suknie, doda sobie wlosow xD i ma swietnie dobrany make up :D
Chcialabym byc tak piękna jak ona :) i tak spiewac...Po prostu all :D
Hudson tez dobrze rusza tylkiem.
Wdeeech.
I wydech.
just breathe.
Btw P. wice dyr. to najgorsza suczka w calym gimie.
'pani tu nie jest inspektorem' oh gosh jak ja jej nie znosze xD glupia dupa, ma dupe jak potrojna szafa trzywiowa. Cos studia na AWFIE zawodza ;]

NINE!!
Tagi: ... ]
01.02.2010 o godz. 22:28

Zagrajmy w gre.
Ty zaczałes.
Rzuć kostką i zobaczymy co wypadnie.
Moze tym razem bede Twoja?
Moze tym razem Cie oleje?
Idz do kina skoro tak bardzo je nienawidzisz.
Zjedz rybe ktora tak nie znosisz.
Posluchaj techna, bitow od ktorych Ci bębenki pękają w uszach.
Poudawaj pewnego siebie chłopca, tego ktory moze miec każda na namniejsze skinienie,
Skrytykuj, pojedz, wyzwij.
Zrob to, na co czekasz?

Nie pisz do mnie.
Pisz gdy masz cos ciekawego do powiedzenia, cos co mnie zainteresuje i nie bedzie to tekst typu : lecisz na mnie!!
Nie mow do mnie.
Z reguly mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Nie dzwon.
Zadzwoń gdy jestes trzezwy.
Nie napierdalaj emotikonami.
Napierdalaj nimi gdy bedziesz pewny siebie i bedziesz wiedzial czego chcesz.
i ostatnie...
nie prowokuj mnie do oszustwa.
Sprowokuj mnie do prawdy.
Do pierwszego pocalunku.

ps. O 22:35 pragne stwierdzic ze go serdecznie nienawidze i jestem nim zmeczona.
Mam go dosyc. Kazda mysl o nim pogarsza mi humor.
Wylaczam sie.
Null.
30.01.2010 o godz. 22:39

Nie wiem jakim cudem <?!> ale z konwersacji i z realio < z kultury wlk brytanii> mam na koniec 4+ i 4.
Jest to dla mnie niesamowity szok, zwlaszcza ze moja nauka na studiach nierowna sie z tym co robilam w LO.
Pozostaje mi tylko zaliczenie jednego czytania ze zrozumieniem ;/ u A. - dyrektorki mojego Collagu, postrachu i zła calej uczelni i zaliczenie metodyki u najb. wrednej i ironicznej baby, jaka mialam przyjemnosc poznac ;]
Nie idzie mi zle. Nie wiem jak to jest, ze sobie radze...Serio, uwazam to za conajmniej cud nad wisła. Wystarczy ze zarwe noc i jakos zaliczam te egzamy. Poki co nie narzekam.

Podejscie K. do naszej znajomosci ma wiele do zyczenia...Ja traktowalam wszystko dosc powaznie, chcialam cos stworzyc, byc z nim, wspierac go.
Tekst M. ktory powiedziala we wt, w jego urodziny byl rozpierdalajacy:
'Ty M. jako jedyna sie z nim kolegujesz. Nic dziwnego ze on nie ma przyjaciol. Kumplujesz sie z nim z litosci i m.in dlatego, ze masz dobre serce'
Odp jej natychmiast: nie kumpluje sie z nim z litosci , wrecz przeciwnie, po prostu go lubie.'
Czasem nie wiem, czemu ja sie licze z innymi i wszystkich szanuje. Potrafie sie w miare wczuc w czyjac sytuacje, potrafie wspolczuc potrafie obronic, potrafie cos zrobic dla innych. A co ze mna? Czy ktos moglby cokolwiek zrobic dla mnie?

K. mial wczoraj isc ze mna impreze, byl wielce zainteresowany a potem o 22 dostaje esa ze go nie bedzie 'bo jest w kinie i seans sie konczy o 00:40 wiec nie mam sie go spodziewac xd'
Zawsze mowil, ze mu zal kasy na kino, ze woli sobie sciagac filmy. NIGDY mnie jeszcze nigdzie nie zaprosil, nigdy nie pokazal mi ze mu SERIALNIE na mnie zalezy.
Stac go tylko na jakies wymijajce teksty, na wypisywanie multum smsow w ktorych nie ma niczego konkretnego, na pisanie ze mna godzinami na gadu o muzyce i ludziach z grupy...
Stwierdzilam, ze raz juz pęklo mi serce, wtedy gdy zmarla moja mama. Nie chce drugi raz przezywac bolu, bolu ktory wiaze sie z miloscia, dlatego musze sie jakos uwolnic od K. Zapomniec o tym ze kiedykolwiek mial dla mnie jakiekolwiek znaczenie, mniejsze lub wieksze.Nie powinnam tez analizowac kazdegow wypowiedzianego do mnie tekstu. To myslenie o nim przeradza sie w obsesje, po prostu to mnie niszczy, zżera od srodka.
Wiem ze to bedzie trudne, zwlaszcza ze caly czas mam z nim stycznosc, studiuje z nim, wracam do domu, siedze w lawce...
Wiele osob twierdzi, ze on po prostu prowadzi jakas gre, napieprza setki tysięcy emotikonow w tych smsach i swiadczy to tylko o braku pewnosci siebie i niewiedzy, czego naprawde chce od zycia.

Od pon. zaczynam praktyki w gimie. Wydaje mi sie to dosc zabawne, JA jako pani praktykantka, jako ta pani z ktorej czesc uczniow ma bk i traktuje wtedy jej lekcje na lajcie. Narazie bd musiala obserwowac tych bachorow i analizowac co robia po kolei xD.
Wczoraj nawet w trakcie zalatwiania praktyk natknelam sie na moja matetyczke. 'Dziecko bedzie mialo u nas praktyki?! nie wierze...' Dyrka dodala: 'Straszna z tego dziecka gadula...' na to moja matemtyczka odpowiedziala: ' Ale dziecko zawsze ambitne bylo i pracowite, na dodatek dobrze ze gadula, taki nauczyciel powinien byc :)'
Milo wiedziec, ze ktos nie zapomnial, ze jak wrocisz do tych starych, poczciwych kątow chociaz na chwile, to wiesz ze byli tam ludzie, ktorzy Ci zawsze dobrze zyczyli i wierzyli w Ciebie bardziej niz Ty w sama siebie...Nawet pocieszajace :).
Jest zimno i biało. W sniegu nie ma zła, jest dobry, jest czysty. Tylko czesto daje po oczach.
;))
Tagi: Nie.
30.01.2010 o godz. 10:40

Naah, ja chyba nigdy nie bd optymistka.
Ani realistka.
Ani optymistko-realistka.
Jutro zaliczenie z grammy opisowej. Przez 4 dni chciałam sie uczyć ale jak zwykle mi nie wyszlo. xdd
Chcialabym miec tyle motywacji, tyle checi i potrafic udawac, udawac ze gramma opisowa to cos niezwykle interesujacego, cos co kocham analizowac <33
Przygotowuje sie juz na poprawke...Jesli to zalicze to cudem...
Szanse zaliczenia tego g****? Jedna na milion xdd

Niedlugo urodziny K. Nie wiem jak sie zachowac, czy kupic mu cos czy nie...? W sumie to chętnie bym mu sprawila jakis prezent ale jego reakcja moze sie okazac jakas taka dzika...
Na dodatek wczoraj K. uswiadomil mi, ze mam zle podejscie ze nie powinnam sie tak wszystkim przejmowac tylko miec bardziej wyjebane.
Nie pierwsza osoba mi to mowi a ja sama nie wiem czemu ja nikogo nie slucham?!

Wczoraj przezylam beznadziejny dzien.
Dzisiaj przynajmniej dostrzeglam plus w ladnej pogodzie < co z tego ze na zewnatrz jest minus ileś tam stopni, chodzi mi bardziej o kolor nieba - jasnoniebieski <33 i o male klebiaste chmurki :D>

Ponadto wczoraj doszlam do wniosku ze ja zwyczajnie nie ma celu w zyciu. Zero zainteresowan. Zero samorealizacji.
K. tez doszedl do tego samego wniosku...ale on przynajmniej uklada pisoenki, chce zostac songwriterem i swietnie gra na gitarze. Cos robi dla siebie. No dobra, cos i nic - jak sam to okreslil ale dla mnie to jednak bardziej coś niz nic. Poza tym coraz czesciej zniecheca go zero satysfakcjiz tego hobby. Wypisuje do tych firm muzycznych a oni zawsze go oleja, albo mu nie odpisza albo odpisza ze sie kiedys odezwa xD. Ech wychodzi na jedno i tak...
Czemu nie mozna realizowac marzen?
Czemu zawsze trzeba miec znajomosci aby sie gdzies wkrecic?
Zawsze jest jaies 'ale'...
To wkuriwa.
24.01.2010 o godz. 12:21

Fascynujacy poranek.
Siódma rano.
'mam 200 nadcisnienia jedziemy do szpitala'
4h czekania na wyniki z moją babcia, ktora cierpi od okolo tygodnia na b. wysokie cisnienie.
Zasypialam tam, troche sie uczylam ale co z tego i tak nie zdam tego koł,a pff moje niedoczekanie.

Jak ja KOCHAM gdy ktos mnie lekcewazy! Omg, nie no, nic nowego w sumie, kazdy facet mnie w swoim zyciu zlekcewazyl, zasmial sie jednorazowo w twarz, wysmial ponizyl albo... po prostu nie odpisal.
K. xd
Ja: Twoje odpowiedzi sa tak długie xD
Gramy w kalambury z Ola?
Upss, Oli nie ma x/

Nie ma to jak siedziec na gadu przez godzine, zlekcewazyc moja wiadomosc a pozniej sobie po prostu pojsc.
I tak do mnie napisze.
Napisze po to abym go wychwalala w niebiosy, jaki to On utalentowany, jaka to z niego biedna sierotka, ktora nie wierzy w siebie...
A czy ja jego obchodze?
NIE! kurwa, ja nie wiem o czym ja mysle gdy ja z tymi chlopakami rozmawiam, obcuje?
O tym ze ja kiedykolwiek sie zakocham i nie bedzie zadnych przeszkod, zadnych komplikacji, ze ktos nie okaze sie dupkiem?
HAAAAA moje niedoczekanie !!!!!!!
Nie ma chleba, nie na tym swiecie, nie nie nie nie NIE!
Wiem, ze to nie powod aby sie tak wkurwiać, ale ja juz po prostu jestem tym wszytskim zmęczona i znudzona. Kwestia miesiaca, a on mi oswiadczy ze ma dziewczyne i jest z nia zajebiscie szczesliwy.
A wtedy ja znow usmiechne sie z przymusu i odpowiem : SUPER!!! JESTES SZCZESLIWY! JAKIE TO PIEKNE! ZYCZE WAM SZCZESCIA, MILOSCI DUZO DZIECI I ZAJEBISTEGO SLUBU!

'In my shoes, just to see
what its like, to be me
ill be you, lets trade shoes
just to see what id be like
to feel your pain, you feel mine
go inside eachothers minds
just to see what we'd find
look at shit through eachothers eyes
it dont matter saying you aint beautiful
they can all get fucked just stay true to you
dont matter saying you aint beautiful
they can all get fucked just stay true to you'

'Beautiful' Eminem <3
23.01.2010 o godz. 14:30

Okres.
Okres czego?
Po krotce: Kilkudniowego zlego samopoczucia xdd
Chcialam sie uczyc grammy opisowej.
Naprawde chcialam. Czytam o tych znaczkach, czytam co to consonants co to vowels co to...a do diabla z tym! 'Ide spac' - pomyslalam sobie.
Czemu faceci ZAWSZE maja lepiej? Gdy juz w koncu mnie dopadna te 'dni kobiece' mam ochote na nic innego tylko spac i nie myslec o niczym. ;]
Po prostu wyjebka total!
Spalam 2h, wstalam i stwierdzilam ze zajme sie KZ.
Opracowalam sobie 5 unitow, pozostalo jeszcze 15, a na egzamin za pol roku bede musiala miec wkute 50!

Jesli ktos pragnie opuscic za szybko mury liceum -e,e nie radze. Wszystkiego jest tak duzo...Na dodatek Penny nie pozwolila nam przestawic tego projektu. O MADAFAKA jest tyle roboty a ja bede musiala zapierdalac jak jakis debil wokol dynii (tak tak na studiach robimy przedstawienie o dynii - super!) zeby dostac pieprzone zaliczenie od tej za przeproszeniem kobiety. ;]

ps. wczoraj gdy rozmawilam sobie z K przez godzine nastala na tym gadu taka cisza... ja sie z nim pozegnalam, odpowiedzial misuche 'cya'...a rano gdy wchodze na gadu wiadomosc od niego z moja jedna z ulubioych piosenek Vanessy Carlton ' A thousand miles' przerobiona przez Vanillie Sky.
Sweet, pol godziny po rozmowie pomyslal o mnie...
Powinnam sie tym jarac?
NIE! BO ON i tak mam mnie gdzies. xd
Chyba!

'...And I need you
And I miss you
And now I wonder …

If I could fall
Into the sky
Do you think time
Would pass me by
'Cause you know I'd walk
A thousand miles
If I could
Just see you
Tonight ?'

Vanessa Carlton A thousand miles :))
22.01.2010 o godz. 19:09

Nie odwiedzalam tego bolga przez prawie caly tydzien, m.in dlatego ze nie mialam czasu...
Noc z pon na wt zarwalam bo kulam do 3 testow...Poszlam spac o 2 w nocy aby o 5 nad ranem wstac ;] i jeszcze sie poduczyc. To byl jakis koszmar, zwlaszcza dla kogos kto spi codziennie CONAJMNIEJ 6h. W autobusie nie wiedzialam jak sie nazywam xDDD.
We wt na konwersacjach znowu rozmawialismy o milosci. Naszym zadaniem bylo wymyslec pytania ktore mialy spr. czy dana osoba jest zakochana.
'- Are you thinking of him everyday?
YES I DO!!!
ha ha xD
Mon. i Mag. oczywiscie stwierdzily ze ja i K. gruchamy sobie...Ja puscilam buraka na twarzy, K podobnie, zaprzeczajac i wypierajac sie ze nie nie, my sie 'wcaale' nie lubimy ;]. Na to Mon. w pewnym momencie nie wytrzymala i wypalila:
-'TO przeciez tak widac ze ją BAAAARDZO lubisz ;]' K. jak zwykle na to nic nie odpowiedzial a ja zaniemowilam i pomyslalam sobie ze z jednej strony denerwuje mnie fakt ze on sie tak ukrywa, z drugiej strony to slodkie xD i ma swoj urok. Na dodatek gdy kulam do sesji- weszlam na chwile gadu. K od razu przyszlal mi wiadomosc i od razu przeslal notatki z hiszpana (mimo moich prostestow ze nie musi)i wypalil tez cos dziwnego.
-Masz gg S.S?
-Mam do niej nr gg, ale przez to komp mi pierdolnal i jestem na gadu na kompie brata i nie mam niektorych kontaktow zapisanych to Ci nie moge podac jej nr gadu. A po co Ci?
- nie martw sie, nie bd jej podrywal <lol2>
- spoko xDDDDD

Na dodatek ten jego sms' w ogole chyba musze poszukac milosci, zycie bedzie ciekawsze :P'
Mialam taka ochote mu odpisac : K. idioto, czekam na Ciebie od listopada, a Ty udajesz ze miedzy nami nic nie ma? Milosc jest tak blisko...<3' ale odpisalam inaczej: To nie Ty musisz odnalesc swoja milosc tylko milosc sama Cie odnajdzie.To czyis cytat tak btw.
Na to On:'Nie mam zamiaru czekac do usranej smierci ze tak powiem xp'
Nie wiem, nie wiem, nie wiem!!

Wczoraj przezylam beznadziejny dzien. Nie dosc ze siedzialam na projektem do polnocy xP to jeszcze dalam sie niezle wczoraj sprowokowac W.
W. jak zwykle mi wrzucal itp...W pewnym momencie nie wytrzymalam i powiedzialam mu ze mam wiecej niz on kultury osobistej i...nagle...cos we mnie pęklo i...rozryczalam sie jak glupia. Wyszlam z sali i trzasnelam drzwiami( cale zdarzenie mialo miejsce u nas w sali, w trakcie przerwy prawie przy calej mojej grupie). Dostalam maxymalnego wkurwa, a co za tym idzie? Oczywiscie szloch i placz. x/. Jestem glupim wrazliwym dzieciakiem x/
W. przejal sie tym bardzo, zlapal mnie za reke i mnie przeprosil, powiedzial ze on nie zdawal sobie sprawy ze to tak bardzo mnie denerwuje, ze to tylko byly zarty i on nie chcial mnie urazic...Oczywscie wczoraj dostalam od niego czekolade, a dzisiaj przychodze a na moim stoliku lezy 5 umoich ulubionych batonow milkyway <333.
Na dodatek zaliczylam slowka na 89% (16/18 pkt ichaa!), M, uratowal mi dupe na czytaniu bo gdyby nie on nie dalabym sobie rady. :)
Przezylam dzisiaj wspanialy dzien :).Wczoraj tylko K. napisal mi ze jednak nie jestem tak mocna jak mu pisalam jesli chodzi o przyjmowanie tekstow i ze on wiedzial ze predzej czy pozniej tak to sie skonczy.Jeszcze te jego szpanerskie : 'we broke you M.! A ja mu na to : slucham? WE broke you? gdzie niby? Ty? chyba za malo sie starales xd.
Dzisiaj K. stwierdzil ze jestem upierdliwa ,a po tym jak moj wykladowca z KZ (ktory jest bez kitu najlepszy mieszka niedaleko mnie i jest po prostu tak siwtenym kolesiem!!)<33 pochwalil moj brytyjski akcent i powiedzial ze mowie bardzo ladnie, nastala taka cisza a J.D dodal : ohoho jakie komplementy. A pozniej K. do mnie : Ty zagrasz w naszym przedstaiwniu glowna role to Penny nie bedzie sie czepiac bo masz dobry akcent xdd...
No tak xD. W sumie akcent to fajna sprawa, nie kazdy potrafi mowic z dobra intonacja, a ja po prostu mam taki dar od Boga :) I jestem za niego wdzieczna ! <3 Wczoraj bylo mi tak zle ze poszlam do kosciola wracajac z uczleni i sie tam po prostu poryczalam. Chyba Bog w miare szybko zainterweniowal i dzisiaj pierwszy raz od tego tygodnia mam calkiem dobre samopoczucie :)

Greaaat !
Tagi: :)
21.01.2010 o godz. 15:07

Jakby,eee, nie mam checi do zycia.
Brak motywacji.
jest ciezko...
brak srodkow witalnych, brak mi kogos bliskiego, brak celu.
Dlaczego On jest taki wspanialy? Umie grac na gitarze swietnie spiewa, jest ironiczny i sarkastyczny i tak piękny w srodku ze az wymiekam.
A ja?
A co ja mam mu do zaaoferowania?
Nie ma nawet na co patrzec, nic specjalnego, takie duze nic, ktore łazi sobie po swiecie bo musi.

Nie zasluguje na szczescie. Najwidoczniej tego szczescia dla mnie zabraklo, albo moj charakter i wnetrze sa tak okropne ze nikt nie jest w stanie ich zaakceptowac.

Nie chce sesji.
Nie mam sily na nauke.
Zwyczajnie: nie chce mi sie.

Tagi: jakby:
17.01.2010 o godz. 16:56
milan
My-own-derelict-world
Skąd: Neverland.
O mnie: Mała smutną głowka :)
statystyki
  • Czas na Bloblo: 2 dni 10 godzin 9 minut
  • Napisanych notek: 70
  • Komentował: 8 razy
  • Zebranych komentarzy: 45
  • Ostatni wpis: 11.03.10, 22:18
  • Wpis średnio co: 26 dni
  • Profil odwiedzono: 21402 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 5
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 144
  • Ostatnie logowanie: 06.11.11, 23:15
  • Ostatnio odwiedzili: Deuterium-Depleted-Water, samurajka007, madroid, alamina1, kingusia1735, natuska, myDream
sekcja użytkownika
' Ppl know the prize of everything and the value of nothing' - Oscar Wilde.